Analiza tygodniowa 13. lipca – 19. lipca 2026 r.

    20.07.2026

    Image

    Miniony tydzień, a w szczególności miniony weekend, przyniosły na globalne rynki finansowe silną falę nerwowości i natychmiastowy powrót awersji do ryzyka. Kolaps tymczasowego rozejmu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem doprowadził do wznowienia blokady morskiej i drastycznego ograniczenia tranzytu przez strategiczną cieśninę Ormuz, co natychmiast katapultowało ceny ropy oraz europejskiego gazu na kilkumiesięczne maksima. Ten nowy szok energetyczny nadchodzi w krytycznym momencie, gdy kluczowe banki centralne przygotowują się do swoich posiedzeń decyzyjnych. Dla polskich przedsiębiorców prowadzących działalność międzynarodową oznacza to nagły koniec okresu niskiej zmienności oraz konieczność natychmiastowego zabezpieczenia się przed nieliniowymi wahaniami kursów walutowych, które dodatkowo potęguje nowa, proinflacyjna projekcja makroekonomiczna krajowego banku centralnego NBP.

    Geopolityka i szok energetyczny: Zatoka Perska w ogniu i droga ropa naciskają na polskie marże

    W trakcie weekendu doszło do dramatycznego zaostrzenia sytuacji w Zatoce Perskiej po tym, jak Iran uznał tymczasowy rozejm z USA za faktycznie martwy i serią ataków uderzył w kuwejckie obiekty naftowe, elektrownie oraz zakłady odsalania wody. Żegluga przez cieśninę Ormuz została ograniczona do minimum (w weekend przepłynęło zaledwie 12 jednostek), co skłoniło Katar – po zaatakowaniu jednego z jego tankowców – do całkowitego zawieszenia aktywności morskiej i odłożenia planowanego zwiększenia wydobycia LNG. W efekcie tego nagłego szoku podażowego cena ropy typu Brent skoczyła o 4% powyżej granicy 90 USD za baryłkę, a europejski gaz TTF podrożał od początku miesiąca o 29% do trzymiesięcznego maksimum w okolicach 55 EUR/MWh. Pojawienie się silnego sentymentu typu „risk-off” natychmiast umocniło dolara amerykańskiego jako bezpieczną przystań – indeks DXY wzrósł powyżej swojej 200-dniowej średniej do poziomu 100,83, podczas gdy bezpieczne złoto uplasowało się w pobliżu historycznych maksimów w okolicach 4 025 USD za uncję.

    Dla polskich małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) ten globalny szok oznacza natychmiastową presję na wzrost kosztów, ponieważ krajowy bank centralny (NBP) w swojej świeżej, lipcowej projekcji podniósł prognozę krajowej inflacji na 2026 rok z 2,3% do 2,9% właśnie ze względu na ceny energii. Importerzy rozliczający się w amerykańskiej walucie mierzą się z podwójną presją droższych surowców i silniejszego dolara – kurs USD/PLN po środowym spadku do lokalnego dołka na poziomie 3,7602 PLN pod wpływem weekendowych doniesień błyskawicznie skorygował w kierunku przedziału 3,79–3,80 PLN (z tygodniowym maksimum na poziomie 3,8126 PLN). Z kanałów informacyjnych wynika, że polscy eksporterzy do strefy euro muszą z kolei liczyć się ze strukturalnym osłabieniem popytu u naszych głównych partnerów handlowych, ponieważ gospodarka europejska jako importer netto energii ucierpi na tym szoku kosztowym najbardziej, co zepchnęło euro poniżej jego długoterminowej średniej do poziomu 1,1429 USD.

    Banki centralne w kleszczach: Jastrzębi status NBP jako kotwica i ryzyka czwartkowego EBC

    Nadchodzące dni przyniosą kluczowe posiedzenia monetarne w Europie. Europejski Bank Centralny (EBC) obraduje w czwartek 23 lipca i rynek oczekuje pozostawienia stopy depozytowej na poziomie 2,25% (głównej stopy refinansowej na poziomie 2,40%). Przedstawiciele EBC ostrzegają jednak, że groźba drogiej energii cofa debatę „do punktu wyjścia”, a wrześniowa podwyżka stóp pozostaje w pełni w grze. Z kolei węgierski MNB we wtorek prawdopodobnie obniży stopy procentowe z 6,00% do 5,75%, co czyni go jedynym graczem w regionie łagodzącym politykę pieniężną. Polski NBP utrzymuje natomiast stabilne, jastrzębie stanowisko ze stopą na poziomie 3,75% – według banków mBank i PKO w najbliższej przyszłości nie należy spodziewać się żadnych obniżek stóp. To, obok czeskiej korony (ČNB na poziomie 3,75%), stawia złotego w pozycji relatywnie wysoko oprocentowanej i stabilnej waluty w regionie CEE.

    Ten rozłam w polityce pieniężnej wywołał silną dyferencjację kursów w Europie Środkowej, które bezpośrednio wpływają na polskie relacje transgraniczne. Węgierski forint w ciągu tygodnia gwałtownie osłabł – para EUR/HUF przełamała opór przy 361 i wystrzeliła aż do intratygodniowego maksimum na poziomie 364,914 HUF, po czym przed posiedzeniem nieznacznie skorygowała do 363,46 HUF. Polski złoty wprawdzie wykazał się odpornością, jednak para EUR/PLN zanotowała zmienny handel w przedziale od 4,3147 do 4,3488 PLN, kończąc tydzień na nieco słabszym poziomie 4,3348 PLN i wielokrotnie testując lipcową strefę oporu. Dla polskich firm eksportujących na rynek węgierski ruch ten oznacza, że bez zabezpieczenia walutowego wahania kursowe bezpośrednio uszczuplają ich planowane marże, podczas gdy stabilny kurs złotego wobec euro w granicach 4,33–4,34 PLN zapewnia jedynie tymczasowe schronienie przed globalną burzą.

    Dane makro i paraliż transportowy: Zagrożenia stagflacyjne i susza na europejskich rzekach

    Podczas gdy inflacja w kluczowych gospodarkach wykazuje oznaki schładzania, twarde dane z gospodarki realnej Europy Środkowej zaczynają odsłaniać głębsze problemy strukturalne. Produkcja przemysłowa w Rumunii spadła w maju o 5,3% w ujęciu rocznym (znacznie poniżej oczekiwanych -3,4%), co tamtejszemu bankowi centralnemu BNR komplikuje walkę ze stagflacją oraz podwójnym deficytem, utrzymując kurs leua na stabilnie słabym poziomie powyżej długoterminowej średniej (EUR/RON w okolicach 5,24). W Polsce krajowa presja inflacyjna u producentów na razie pozostaje pod kontrolą, jednak w europejski łańcuch przemysłowy uderzył nowy, wtórny szok kosztowy – ekstremalne fale upałów i susza doprowadziły do krytycznego spadku poziomu wód na kluczowych arteriach transportowych, takich jak Ren i Dunaj. Paraliż rzecznego transportu towarowego natychmiast ogranicza zdolności przewozowe i drastycznie podniesie koszty transportu, co bezpośrednio uderza w polskich poddostawców powiązanych z niemieckim przemysłem.

    Ta presja logistyczna i ekonomiczna odzwierciedliła się również na kursach regionalnych, na przykład na parze PLN/CZK, gdzie polska waluta w ciągu tygodnia lekko osłabła z otwarcia na poziomie 5,596 CZK do 5,581 CZK, notując w piątek gwałtowny, jednodniowy spadek do lokalnego minimum 5,563 CZK. Ogólnie rzecz biorąc, polski rynek walutowy znajduje się wprawdzie w fazie pozornej konsolidacji, jednak analitycy ostrzegają przed eksplozywnym wzrostem zmienności, ponieważ implikowana zmienność par walutowych przed weekendem znajdowała się na historycznych minimach z 2021 roku. W połączeniu z bezkompromisowym stanowiskiem szefa Fedu Warsha wobec inflacji istnieje ryzyko, że utrzymujący się szok towarowy wywoła gwałtowny, nieliniowy ruch kursów, na który polskie przedsiębiorstwa muszą być przygotowane – stabilny złoty w okolicach wartości 4,33 EUR/PLN pod wpływem globalnego odpływu kapitału może szybko osłabnąć.

    Podsumowanie dla firm i rekomendacje dla handlu międzynarodowego

    Aktualna kumulacja ryzyk geopolitycznych, podniesienie projekcji inflacyjnej NBP oraz komplikacje logistyczne na europejskich drogach wodnych zasadniczo zmieniają kalkulacje polskich przedsiębiorstw zaangażowanych w handel międzynarodowy. Polskie firmy muszą przygotować się na to, że droższa ropa Brent powyżej 90 USD i gaz TTF powyżej 55 EUR/MWh przełożą się na masowy wzrost stawek transportowych oraz kosztów energii, co w połączeniu z zaburzoną logistyką rzeczną w Niemczech drastycznie zwiększy presję na marże operacyjne. W obszarze rynków walutowych sytuacja staje się wysoce selektywna, co wymaga natychmiastowej reakcji menedżerów finansowych polskich spółek.

    Polscy importerzy, którzy kupują komponenty lub surowce w dolarach amerykańskich, mierzą się z powrotem silnego dolara wspieranego przez wysokie realne rentowności w USA oraz popyt na bezpieczne aktywa. Jakiekolwiek przejściowe korekty kursu USD/PLN w dół w kierunku niedawnego dołka wokół 3,76 PLN powinny być wykorzystywane przez firmy jako idealne okno zakupowe do natychmiastowej fixacji kursu, ponieważ ryzyka są jednoznacznie skierowane na korzyść silniejszej amerykańskiej waluty. Z kolei polscy eksporterzy inkasujący w euro muszą brać pod uwagę, że strefa euro jako importer netto energii poniesie główne koszty ekonomiczne tego szoku, co strukturalnie osłabia euro wobec dolara. W celu ochrony rentowności przed wahaniami kursu EUR/PLN wokół testowanego oporu 4,34–4,35 PLN rekomenduje się wdrożenie strategii aktywnego zarządzania ryzykiem walutowym, na przykład w formie sukcesywnego zabezpieczenia forwardowego (layering). Podejście to ochroni firmę przed nieliniowymi skokami na rynku spot i ustabilizuje planowanie finansowe. Akcenta oferuje polskim przedsiębiorcom efektywne narzędzia zabezpieczające przed ryzykiem kursowym, dopasowane dokładnie do specyfiki ich biznesu transgranicznego.

    Kalendarz wydarzeń (FX)

    • Wtorek 21. 7. (w ciągu dnia) | Węgry: Decyzja MNB w sprawie stóp procentowych
      Węgierski bank centralny prawdopodobnie obniży stopę do 5,75 %. W obecnej fali globalnej ucieczki do bezpiecznych przystani krok ten przetestuje odporność walut Europy Środkowej, w tym złotego, i może wywołać presję na osłabienie forintu na parze z PLN.
    • Wtorek 22. 7. (11:00) | Niemcy: Index ZEW (oczekiwania na lipiec)
      Szacowany wzrost do 15,7 pkt pokaże, jak mocno niemieccy eksperci wierzą w odporność największego partnera handlowego Polski na nowe ryzyka energetyczne i problemy logistyczne na rzekach śródlądowych.
    • Środa 23. 7. (08:00) | Wielka Brytania: Indeks cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI r/r)
      Oczekiwany spadek do 2,7 % wpłynie na notowania funta brytyjskiego, który po objęciu urzędu przez nowego premiera Burnhama wykazuje zwiększoną wrażliwość; pośrednio ruch ten przełoży się również na zmienność par środkowoeuropejskich.
    • Czwartek 24. 7. (14:15) | Strefa euro: Decyzja EBC w sprawie stóp procentowych (konferencja prasowa o 14:45)
      Kluczowy moment tygodnia dla polskich eksporterów: jeśli Christine Lagarde z powodu sytuacji w cieśninie Ormuz przyjmie jastrzębi ton i dopuści wrześniową podwyżkę stóp, euro zyska silny impuls wobec złotego.
    • Piątek 25. 7. (09:30) | Niemcy: Wstępne indeksy PMI (przemysł i usługi za lipiec):
      Pierwsze twarde dane (oczekiwania: przemysł 50,5; usługi 49,0), które pokażą, czy niemiecką produkcję (kluczową dla polskich poddostawców) sparaliżował już wzrost cen energii oraz susza na szlakach rzecznych Renu i Dunaju.
    • Czwartek (14:15) – Strefa euro: Decyzja EBC w sprawie stóp procentowych (konferencja prasowa o 14:45): Kluczowy moment tygodnia dla polskich eksporterów: jeśli Christine Lagarde z powodu sytuacji w cieśninie Ormuz przyjmie jastrzębi ton i dopuści wrześniową podwyżkę stóp, euro zyska silny impuls wobec złotego.
    Newsletter
    Rynki finansowe zmieniają się bardzo szybko. W Akcenta za nimi nadążamy
    Akcenta Logo

    Chcę zostać klientem

    Akcenta Logo
    © 2026 AKCENTA CZ a.s.

    GDPR

    Cookies

    Facebook
    Instagram
    LinkedIn
    Youtube