Analiza tygodniowa 6 kwietnia – 14 kwietnia 2026 r.

    13.04.2026

    Image

    Miniony tydzień na polskim rynku upłynął głównie pod znakiem zderzenia dwóch narracji. Z jednej strony z regionu napłynął silnie pozytywny impuls polityczny w postaci węgierskich wyborów, który poprawił sentyment wobec aktywów CEE. Z drugiej jednak strony głównym tematem makroekonomicznym pozostaje droga energia, słabsza strefa euro oraz wrażliwość złotego na szoki dolarowe i geopolityczne. Efektem jest otoczenie, w którym PLN nie wydaje się słaby z powodu problemów krajowych, ale raczej dlatego, że wciąż przeważają ryzyka zewnętrzne.

    Węgierskie wybory zmieniły regionalną narrację, ale złoty zyskuje na tym tylko częściowo

    Największym wydarzeniem politycznym tygodnia były wybory parlamentarne na Węgrzech. Według agencji Reuters opozycyjna partia Tisza Pétera Magyara zakończyła szesnastoletnie rządy Viktora Orbána, a rynek natychmiast odczytał ten wynik jako szansę na poprawę relacji z UE, odblokowanie około 18 miliardów euro zamrożonych funduszy i niższe ryzyko instytucjonalne w regionie. Po ogłoszeniu wyników forint umocnił się do niemal trzyletniego maksimum wobec euro i czteroletniego wobec dolara. Co więcej, Donald Tusk publicznie z zadowoleniem przyjął ten wynik i zapowiedział planowaną wizytę Magyara w Warszawie, co potęguje wrażenie, że Polska może zyskać politycznie i gospodarczo na nowym układzie sił w regionie.

    Dla złotego to historia pozytywna raczej drugorzędnie. Rynek znów różnicuje sytuację wewnątrz CEE: Węgry otrzymały własny, silny impuls do „re-ratingu”, podczas gdy PLN pozostaje bardziej powiązany ze strefą euro, cenami energii i globalnym sentymentem. Dla polskich firm jest to ważne głównie przez pryzmat handlu regionalnego i inwestycji: stabilniejszy forint i mniejsze tarcia polityczne w ramach V4 mogą być korzystne dla relacji handlowych, ale na sam kurs złotego większy wpływ mają obecnie ropa, Niemcy i dolar niż Budapeszt.

    Droga ropa i silniejszy dolar pozostają głównym problemem dla PLN

    Dla polskiego rynku kluczowa była w minionym tygodniu również kwestia surowców energetycznych. Reuters poinformował, że cena ropy Brent w poniedziałek, po załamaniu się negocjacji między USA a Iranem, ponownie przekroczyła 100 USD za baryłkę, a od początku wojny ropa podrożała o ponad 30%. Dla Polski, jako importera netto energii, to bardzo niekorzystna mieszanka: droższa ropa winduje ceny paliw, transportu, logistyki i nakładów w przemyśle, podczas gdy globalny sentyment „risk-off” wspiera dolara jako bezpieczną przystań. To właśnie wyjaśnia, dlaczego PLN jest słabszy głównie wobec dolara, nawet jeśli para EUR/USD sama w sobie nie wykazuje ekstremalnych wahań.

    Polskie firmy muszą teraz znacznie uważniej śledzić kurs USD/PLN niż tylko EUR/PLN. Nawet w sytuacji, gdy złoty jest stosunkowo stabilny wobec euro, to właśnie poprzez kanał dolarowy energia, transport, a także część surowców czy komponentów z Azji mogą być odczuwalnie droższe. To dokładnie ten mechanizm, który w ostatnich tygodniach ponownie okazuje się decydujący dla marż importerów, przewoźników i przemysłu. Złoty nie znajduje się zatem pod presją ze względu na dane krajowe, lecz dlatego, że rynek postrzega go jako walutę regionalną o podwyższonej wrażliwości na kwestie energetyczne i zmiany sentymentu.

    Strefa euro i Niemcy: wciąż największy hamulec zewnętrzny dla polskich eksporterów

    Dla Polski najważniejszą informacją ze świata pozostaje spowalniająca strefa euro, a w szczególności Niemcy. Reuters w tym tygodniu opisał, że europejskie akcje spadały po fiasku negocjacji amerykańsko-irańskich, a banki, przemysł i turystyka odczuły skutki droższej energii i rosnących obaw inflacyjnych. Jednocześnie na rynku rosną zakłady, że EBC będzie musiał pozostać bardziej stanowczy („jastrzębi”), niż oczekiwano jeszcze kilka tygodni temu. Krótkoterminowo jest to wsparcie dla euro, ale dla gospodarki strefy euro, a tym samym dla polskiego eksportu, to raczej zła wiadomość.

    Dla polskich eksporterów jest to kluczowe, ponieważ słabszy popyt w Europie i wyższe koszty oznaczają jednocześnie presję na wolumen zamówień i marże. Niemcy pozostają głównym partnerem handlowym Polski i każde pogorszenie nastrojów w tamtejszym przemyśle zazwyczaj szybko przenosi się na polskie łańcuchy dostaw. Dlatego nawet stosunkowo dobre krajowe dane makro same w sobie nie wystarczą do wyraźniejszego umocnienia złotego – bez bardziej przekonującego ożywienia w strefie euro PLN pozostanie raczej w trybie stabilizacji lub lekkiego osłabienia.

    Podsumowanie dla firm

    Główne przesłanie tygodnia dla polskiego rynku jest stosunkowo proste: złoty nie jest słabszy z powodu krajowych danych makro, ale przez kombinację drogiej energii, silniejszego dolara i słabszej strefy euro. Pozytywny impuls z Węgier pomógł regionalnemu sentymentowi, ale jak dotąd nie wystarcza, aby przebić globalną narrację energetyczną i dolarową.

    Dla eksporterów do strefy euro kluczowe jest śledzenie głównie Niemiec i kursu EUR/PLN. Z kolei dla importerów i firm uzależnionych od dolarowych kosztów produkcji jeszcze ważniejszy jest kurs USD/PLN, ponieważ to on obecnie najszybciej przenosi szoki geopolityczne na koszty. W takim otoczeniu sensowne staje się stopniowe zabezpieczanie i oddzielne zarządzanie ekspozycją na euro i dolara, ponieważ ruch na jednej parze walutowej już dawno nie tłumaczy pełnego obrazu kursowego.

    Kalendarz wydarzeń (FX): Tydzień od 13.04.2026 r.

    • Poniedziałek 13.04 | Tworzenie rządu w Budapeszcie 
      Rynki będą uważnie śledzić nominacje na kluczowe stanowiska gospodarcze; proeuropejskie nazwiska dodatkowo wesprą forinta i złotego.
    • Wtorek 14.04 | Szczegóły inflacji CPI w Polsce i Czechach 
      Dane pokażą, jak silnie wzrost cen paliw wpłynął na bazę inflacyjną; kluczowe dla prognozowania przyszłych decyzji polskiego banku centralnego (RPP).
    • Środa 15.04 | Przygotowania do szczytu Warszawa-Budapeszt 
      Pierwsze konkretne deklaracje o współpracy gospodarczej mogą przyciągnąć kapitał spekulacyjny na rynek złotego.
    • Czwartek 16.04 Wystąpienia przedstawicieli EBC i Fed
      "Jastrzębia" retoryka z USA może umocnić dolara kosztem walut regionu CEE, i to nawet pomimo pozytywnych wiadomości politycznych.

    Kursy walut - rynek walutowy

    Waluta

    Kupno

    Sprzedać

    Przedstawione wartości są orientacyjne. W celu uzyskania aktualnej i indywidualnej oferty kursu prosimy o kontakt pod nr: +48 22 208 00 99. Aktualne kursy możesz w dowolnym momencie sprawdzić na Online Broker.

    Newsletter
    Rynki finansowe zmieniają się bardzo szybko. W Akcenta za nimi nadążamy
    Akcenta Logo

    Chcę zostać klientem

    Akcenta Logo
    © 2026 AKCENTA CZ a.s.

    GDPR

    Cookies

    Facebook
    Instagram
    LinkedIn
    Youtube