Analiza tygodniowa 27 kwietnia – 3 maja 2026 r.

    04.05.2026

    Image

    Miniony tydzień na polskim rynku upłynął pod znakiem starcia dwóch sił. Z jednej strony złotemu pomogła wyższa od oczekiwań inflacja, która ponownie ograniczyła przestrzeń do szybkich obniżek stóp procentowych przez NBP. Z drugiej strony polskie firmy nadal zderzają się z niekorzystną kombinacją drogiej energii, słabszej strefy euro oraz stłumionej koniunktury w przemyśle. W rezultacie PLN sprawia wrażenie relatywnie stabilnego, jednak dla eksporterów i importerów ryzyko kursowe oraz kosztowe pozostaje na podwyższonym poziomie.

    Inflacja w Polsce zaskoczyła odczytem w górę i krótkoterminowo pomogła złotemu

    Najważniejszą informacją krajową tygodnia był szybki szacunek inflacji za kwiecień. Wskaźnik CPI w Polsce przyspieszył do 3,2% w ujęciu rocznym, podczas gdy rynek oczekiwał odczytu na poziomie 2,9%. Jest to istotne głównie dlatego, że wyższa inflacja zmniejsza przestrzeń do dalszego poluzowania polityki pieniężnej i wspiera oczekiwania, że NBP pozostanie dłużej w trybie ostrożności. Dla złotego jest to czynnik wspierający w krótkim terminie, gdyż wyższe stopy (lub utrzymanie ich na obecnym poziomie przez dłuższy czas) pozwalają zachować relatywnie wysoką atrakcyjność odsetkową PLN.

    Z punktu widzenia firm nie jest to jednak jednoznacznie dobra wiadomość. Wyższa inflacja tym razem nie wynika z silnego popytu, lecz przede wszystkim z droższej energii i paliw. Oznacza to presję na transport, logistykę, koszty produkcji, a w niektórych branżach także na politykę cenową. Innymi słowy: to, co pomaga złotemu, niekoniecznie pomaga marżom. Dla polskich przedsiębiorstw kluczowe pozostaje zatem oddzielenie perspektywy kursowej od perspektywy kosztów realnych.

    Przemysł pozostaje słabszy, strefa euro nie pomaga, a historia eksportowa jest wciąż krucha

    Drugim kluczowym tematem tygodnia był sektor wytwórczy. Polski indeks Manufacturing PMI w kwietniu pozostał poniżej granicy 50 punktów, osiągając poziom 48,8 (wobec 48,7 w marcu). Oznacza to, że warunki w produkcji nadal się pogarszają, choć proces ten nie przyspiesza gwałtownie. Raport wskazuje jednocześnie na utrzymującą się presję na ceny wejściowe i wyjściowe, co potwierdza, że przemysł mierzy się z trudną kombinacją słabszego popytu i wyższych kosztów.

    Dla polskich eksporterów kluczowy jest fakt, że słabsze pozostaje również szersze otoczenie europejskie. Indeks Composite PMI dla strefy euro spadł w kwietniu do poziomu 48,6, co oznacza przejście eurolandu w fazę spadkową. Dla Polski jest to istotne głównie przez pryzmat Niemiec i całych łańcuchów przemysłowych powiązanych ze strefą euro. W praktyce oznacza to, że nawet relatywnie stabilny kurs EUR/PLN w okolicach 4,25 może nie być wystarczający dla eksporterów, jeśli spada wolumen zamówień i rośnie presja cenowa.

    NBP pozostaje ostrożny, ale największym ryzykiem są wciąż energia i fiskus

    NBP po marcowej obniżce stóp do poziomu 3,75% nadal wykazuje dużą ostrożność, a rynek przed najbliższym posiedzeniem zakłada stabilizację parametrów. W połączeniu z wyższą inflacją pomaga to złotemu utrzymać relatywnie mocną pozycję zarówno wobec euro, jak i czeskiej korony. Dla firm oznacza to jednak, że nie należy liczyć na szybkie potanienie kredytów ani na wyraźne złagodzenie krajowych warunków monetarnych.

    Jednocześnie słabym punktem Polski pozostaje sytuacja fiskalna oraz wysoka wrażliwość gospodarki na ceny energii. Eurostat potwierdził, że deficyt finansów publicznych Polski w 2025 roku wyniósł 7,3% PKB, co jest jednym z najwyższych wyników w UE. Do tego dochodzi utrzymująca się nerwowość wokół cen ropy i sytuacji w cieśninie Ormuz, co winduje koszty energii. Dla PLN oznacza to, że złoty znajduje się między dwiema siłami: wyższa inflacja i ostrożny NBP wspierają walutę, ale droga energia, słabszy przemysł i wysoki deficyt ograniczają przestrzeń do trwałego umocnienia.

    Podsumowanie dla firm

    Dla polskich firm miniony tydzień potwierdził, że dane krajowe nie są złe, ale główne ryzyka płyną z zewnątrz. Wyższa inflacja i ostrożny NBP pomagają utrzymać złotego na stabilnym poziomie, jednak jednocześnie droższa energia, słabsza strefa euro i stłumiony przemysł zwiększają presję na marże oraz niepewność w planowaniu. Jest to niekorzystna kombinacja zwłaszcza dla przedsiębiorstw proeksportowych oraz zakładów energochłonnych.

    W praktyce oznacza to jedno: eksporterzy powinni śledzić głównie parę EUR/PLN oraz popyt w strefie euro, natomiast importerzy dodatkowo kurs USD/PLN i ceny ropy. Stabilność złotego sama w sobie nie wystarczy, jeśli pogarsza się obraz kosztowy. W takim środowisku uzasadnione jest oddzielne zarządzanie ekspozycją na euro i dolara oraz liczenie się z faktem, że główną historię kursową piszą obecnie ceny energii i banki centralne, a nie tylko krajowe dane makro.

    Kalendarz wydarzeń (FX): Prognoza dla Polski

    • Środa 6.05. Czwartek 7.05. | Posiedzenie RPP (stopy procentowe):
      Kluczowe wydarzenie tygodnia; oczekiwana stabilizacja stóp (3,75%) i restrykcyjny ton mogą zepchnąć kurs EUR/PLN poniżej poziomu 4,20.
    • Czwartek 7.05. | Sprzedaż detaliczna (GUS):
      Potwierdzenie siły konsumpcji krajowej; dane powyżej oczekiwań oddalą obniżki stóp i wesprą PLN wobec korony powyżej poziomu 5,75 PLN/CZK.
    • Piątek 8.05. | Wystąpienie Prezesa NBP:
      Konferencja prasowa z potencjałem do wysokiej zmienności; „jastrzębia” retoryka dotycząca inflacji umocni pozycję złotego przed weekendem.
    • Na bieżąco | Ceny energii i geopolityka:
      Monitoring cen LNG i sytuacji na Bliskim Wschodzie; eskalacja napięcia wywoła natychmiastową presję na osłabienie PLN kanałem energetycznym.
    Newsletter
    Rynki finansowe zmieniają się bardzo szybko. W Akcenta za nimi nadążamy
    Akcenta Logo

    Chcę zostać klientem

    Akcenta Logo
    © 2026 AKCENTA CZ a.s.

    GDPR

    Cookies

    Facebook
    Instagram
    LinkedIn
    Youtube