
Ubiegły tydzień na polskim rynku upłynął pod znakiem starcia dwóch narracji. Z jednej strony krajowe dane makroekonomiczne pozostają relatywnie stabilne: inflacja znajduje się blisko celu, przemysł nie wykazuje oznak pogorszenia, a sektor przedsiębiorstw wchodzi w rok 2026 z przyzwoitą rentownością. Z drugiej strony złoty mierzy się z silną presją zewnętrzną wynikającą z droższych surowców energetycznych, silniejszego dolara oraz napięć geopolitycznych, które zwiększają awersję do ryzyka w całym regionie CEE.
Najważniejszym punktem krajowym pozostaje fakt, że NBP na początku marca obniżył stopę referencyjną o 25 punktów bazowych do poziomu 3,75%, a w swojej nowej projekcji zakłada dla roku 2026 inflację na poziomie 2,4% oraz wzrost PKB o 2,9%. Potwierdza to, że bank centralny widzi przestrzeń dla ostrożniejszej polityki pieniężnej niż wcześniej, ponieważ inflacja utrzymuje się blisko celu inflacyjnego NBP. Z perspektywy rynku jest to dla PLN lekko negatywny czynnik ze względu na niższą atrakcyjność odsetkową, jednak nie był to krok, który wywołałby gwałtowną wyprzedaż złotego.
Złotemu pomaga relatywnie dobra kondycja gospodarki realnej. Dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wykazały, że produkcja przemysłowa w lutym wzrosła o 1,5% rok do roku oraz o 2,7% miesiąc do miesiąca. Jednocześnie świeże dane wskazały na wzrost sprzedaży detalicznej w lutym oraz poprawę wyników finansowych przedsiębiorstw niefinansowych w 2025 roku. Dodatkowo widoczne było ożywienie inwestycji przedsiębiorstw. Innymi słowy: krajowy fundament Polski nie jest słaby, ale nie jest też na tyle silny, aby samodzielnie stworzyć przestrzeń do wyraźniejszego umocnienia złotego.
Dla polskiego rynku decydujący był przede wszystkim szok zewnętrzny. Konflikt na Bliskim Wschodzie utrzymywał ceny ropy na wysokim poziomie i ponownie pogorszył prognozy inflacyjne dla Europy. EBC w ubiegłym tygodniu pozostawił stopy procentowe bez zmian, ale jednocześnie podniósł prognozę inflacji na rok 2026 do 2,6% i otwarcie ostrzegł, że jeśli inflacja napędzana cenami energii okaże się trwalsza, jest gotów do działania. Jest to istotne dla Polski, która jako gospodarka przemysłowa i eksportowa pozostaje bardzo wrażliwa na ceny energii w Europie oraz na kondycję strefy euro.
Obok tego silny pozostał dolar. Połączenie niepewności geopolitycznej, wyższych cen ropy oraz mniejszej przestrzeni do szybkich obniżek stóp przez Fed utrzymuje amerykańską walutę na relatywnie wysokim poziomie. Dla złotego jest to nieprzyjemne głównie w relacji USD/PLN, ponieważ to właśnie poprzez dolara w kosztach polskich firm odzwierciedlają się ceny energii, transportu, części surowców oraz importu z Azji. Dlatego PLN może być relatywnie stabilny wobec euro, ale wobec dolara sprawiać wrażenie znacznie słabszego.
W ramach regionu CEE złoty radzi sobie relatywnie lepiej niż forint. Pomaga mu większa i bardziej zdywersyfikowana gospodarka, lepsza historia inwestycyjna, a także kontynuacja napływu kapitału do projektów długoterminowych. Dobrze ilustruje to ogłoszenie firmy Amazon, która w latach 2026–2028 zainwestuje w Polsce 23 miliardy złotych. To dla rynku ważny sygnał, że Polska nawet w pogorszonym otoczeniu globalnym utrzymuje atrakcyjność inwestycyjną.
Z drugiej strony, marcowe wskaźniki nastrojów pokazały pogorszenie nastrojów konsumenckich oraz biznesowych. Dane GUS wskazały, że w marcu 2026 r. zaufanie konsumentów uległo pogorszeniu, a nastroje w sektorze przedsiębiorstw również nie napawają optymizmem. Właśnie taka kombinacja czynników nie pozwala złotemu na wyraźniejsze umocnienie: krajowe makro nie jest złe, ale firmy i gospodarstwa domowe zaczynają być bardziej ostrożne, a otoczenie zagraniczne pozostaje niekorzystne.
Ubiegły tydzień potwierdził, że krajowe dane makro nie wyglądają dramatycznie, ale kurs złotego jest coraz silniej sterowany przez otoczenie zewnętrzne. NBP po marcowej obniżce stóp wysłał raczej uspokajający sygnał, który jednak został zagłuszony przez droższą ropę, silniejszego dolara i nerwowość wokół europejskiej inflacji.
Dla eksporterów i importerów oznacza to jedno: nie wystarczy śledzić tylko pary EUR/PLN. Równie ważny jest kurs USD/PLN, ponieważ to właśnie przez niego w kosztach odzwierciedlają się ceny energii, logistyka i część komponentów. W takim środowisku sensowne jest sukcesywne zabezpieczanie pozycji oraz praca z wieloma scenariuszami, ponieważ złoty może wydawać się relatywnie stabilny wobec euro, pozostając jednocześnie podatnym na zagrożenia względem dolara.
Waluta
Kupno
Sprzedać
Przedstawione wartości są orientacyjne. W celu uzyskania aktualnej i indywidualnej oferty kursu prosimy o kontakt pod nr: +48 22 208 00 99. Aktualne kursy możesz w dowolnym momencie sprawdzić na Online Broker.
Niniejszy dokument stanowi komunikację handlową w rozumieniu art. 36 ust. 2 delegowanego rozporządzenia Komisji (UE) 2017/565. Nie stanowi badań inwestycyjnych ani osobistej rekomendacji. AKCENTA CZ a.s. jest licencjonowaną instytucją płatniczą regulowaną przez Czeski Bank Narodowy (ČNB). Komentarze rynkowe opierają się na publicznie dostępnych źródłach i są udostępniane w celach informacyjnych i edukacyjnych. Dane rynkowe na 16–22 marca 2026. Źródła: Bloomberg, Reuters, GUS, NBP, RBI, Puls Biznesu.